W 2023 roku spełniło się jedno z moich marzeń, zredagowałam antologię kobiet z Polski i Peru, do której zaprosiłam 30 poetek z obu krajów. To niecodzienna książka, którą, wraz poetkami uczestniczacymi w projekcie, zadedykowałam osobom z depresją. Poezja solidarna, to idea którą rezlizujemy wraz ze Stowarzyszeniem Polsko – Iberyjskim Arendi Cultural z Portugalii, które wydało tę książkę. Poezja poskich i peruwiańskich poetek, w przekładzie dwustronnym Ady Trzeciakowskiej jest niecodziennym spotkaniem kultur potomkiń Inków i potomkin Słowian.
Zapraszam, antologia jest dostepna w Stowarzyszeniu Polsko-Iberyjskim ArendiCultural. (arendicultural@gmail.com) oraz w wersji e-booka na Amazonie.
Projekt okładki wykonał zaprzyjazniony grafik ze Szwacarii, Paulo Themudo.
Tu, poniżej wyjątki na okładkę, fragmenty opini uznanych badaczy litratury z Polski, Peru, Hiszpanii, Argentyny. Całość recenzji przeczytacie w antologii.
„Trzydzieści współczesnych poetek z Polski i Peru proponuje poprzez swoje wiersze długi i istotny dialog. Kobiety pochodzące z różnych pokoleń i o różnej wrażliwości, współdzielą poetycką przestrzeń, w której przenikają się blask i cierpienie, wymiar ekopoetycki wobec miejskiego zgiełku, słowo jako zalążek i wolność, samoświadomość i świadomość logocentrycznej tradycji, w której głos przodkiń został uciszony. W szczelinach tych ścieżek i kładek rozkwitają język i słońce”.
María Ángeles Pérez López, Hiszpania
„Ulepione z gliny i słońca to zbiór przemyśleń i odzwierciedlenie wewnętrznych lęków, tworzących często trudną rzeczywistość. 30 poetek, które dzieli sposób życia, kultura i historia, ukazało rozterki, z jakimi przychodzi się mierzyć. Ich światy są różnorodne, ich życie przebiega według różnych reguł, a mimo to łączy je wiele cech wspólnych. Są emocje, które towarzyszą każdej, myśli przeplatające się i tworzące jeden obraz, obraz KOBIETY, która potrafi znieść więcej niż przewidywania świata. Obraz CZŁOWIEKA, który powinien stawić czoła temu światu. Całość antologii to obraz pewności, do której trzeba dojrzeć.”
Sylwia Kanicka, Polska
Ulepione z gliny i słońca jest wypadkową dwóch krajów, pozornie dalekich, niepodobnych i nieprzystających do siebie. Łączy je początkowa litera, litera Poezji. I ów daleki most, który biegnie nad morzami, oceanami i piaskami, w tej antologii, został przerzucony i zamocowany przez polskie i peruwiańskie trubadurki, pokrewne tożsamościowo, przy czym każda z nich pracuje z własnego brzegu.(…) Niech to spotkanie będzie okazją do wzajemnego poznania Weltanschauung i poetyckiego kredo tych autorek”.
Marco Antonio Panduro, Peru
„Współdzielmy głos tak, jak zrobiły to kobiety, poetki oddalone od siebie o tysiące kilometrów. Peruwianki wydają się bliższe natury, bliższe „sercu gitary”, scalającej pieśni. Ważne są dla nich kwestie etnicznej tożsamości. W wierszach polskich poetek więcej nuty osobistej, a mniej plemiennej. Tutaj tożsamość wykuwa się pojedynczo i raczej w medytacji, suchej refleksji, a nie w pieśni. A więc dwa światy, odrębne nawyki komunikacyjne, dwa rytmy. Jednak słyszę w nich bicie jednego serca”.
Karol Maliszewski, Polska
„Dwa kraje, dwa odmienne podejścia do pisania wierszy, jedna książka. Antologia Ulepione z gliny i słońca pozwala nie tylko obcować z dobrymi lub bardzo dobrymi wierszami poetek polskich i peruwiańskich, lecz także zastanowić się nad kwestiami dla poezji wciąż zasadniczymi: czy wiersz powinien brać się z przeżycia, czy z przeczytania? Czy piszemy dla siebie, czy dla czytelnika?(…)”
Rafał Różewicz, Polska
„Wiersze te wskazują na wspólną oś: podążanie do serca ziemi, a raczej do serca matki ziemi i wsłuchiwanie się w bicie jej serca. Peruwiańskie poetki odsyłają nas do świata przodków, do odwiecznego i głębokiego śpiewu, który odkrył już José María Arguedas, zwany „taytą (ojcem)” poezji. To podążanie można odczytać u polskich poetek, które odsłaniają przed nami swe wewnętrzne pejzaże, zarazem krainę lasów i drzew i zawsze powracają do matki: biologicznej, duchowej, a przede wszystkim odwołują się do funkcji opieki i schronienia, jaką „matka” („matka ziemia”) spełnia wobec każdego człowieka”.
Alejandra Torres, Argentyna
„Tak, jak woda płynie na boso przez trzewia Ziemi, nie zważając na granice i sztandary, tak choroba toczy się przez świat, bez oczu, które zatrzymałyby ból, nie znając granic zadawanych ran. Lecz dziś splatają ręce poetki z różnych stron świata wznosząc okrzyk nadziei. Zapisują swoje czasowniki ubrane w głębokie korzenie, smakujące matką, ponieważ to jej święte łono jest ostoją spokoju, jest wiarą lgnącą do uścisku najczystszej miłości, przyjaznej dłoni, zbiorowego i kobiecego sumienia, które kroczy zjednoczone w tej walce bez broni, bez lamentów, ratując życia, lecząc rany, uwalniając od lęków”.
Marijose Muñoz Rubio, Granada- Hiszpania
Jako ciekawostka – książka powstała na Azorach, gdy tam przebywałam. Połączyła kultury, Polskę i Peru. Zachęcam do czytania- to niesamowite 60 wierszy uznanych współczesnych poetek. 30 wrażliwości i ogromna przyjemność czytania, poznawania siebie, nawzajem.

